Ostatnie dni mam bardzo pracowite. W czwartek mam obronę, więc załatwianie ostatnich spraw w dziekanacie i nauka do obrony. Tak tak, trzeba sobie przypomnieć bardzo dużo rzeczy z pierwszych lat studiów. Dodatkowo zmieniam pracę więc biegam z rozmowy na rozmowę. W czwartek miałam jedną, w piątek dwie. Ale najważniejsza jeszcze przede mną - we wtorek. Trzymajcie kciuki.
Dziś mój pierwszy zestaw natchnięty kolorami, które można zaobserwować za oknem. Miesiąc temu, specjalnie na jesień zmieniłam kolor włosów. Rudości jakoś tak jesiennie mi się kojarzą. Do tego ciemnozielone, kryjące, ciepłe rajstopy i w podobnym kolorze sweterek. I najważniejsze. Kamelowa sukienka. Wydaje mi się, że te dwa kolory świetnie ze sobą współgrają. Jesienne kozaczki uzupełniają zestaw. Na chłodny poranek był także kremowy sweter na kożuszku. Jest wspaniały:)
Torebka czarna. Jednym może pasować innym może nie. Ja jestem leniwa. Kupuję jedną torebkę i noszę ją przez długi czas do wszystkiego - dlatego też kolor czarny bo pasuje do wszystkiego. Codzienna zmiana torebek to zajęcie z pewnością nie dla mnie:)
sukienka - orsay | sweterek - orsay | sweter - tkmaxx | buty - no name | rajstopy - allegro | torebka - parfois








fajnie to współgra :) fantastyczny kolor włosów :) widać, że zaczynasz, ale to jzu i tak dosc wysoki poziom. uwielbiam jesien :) te kolory są cudowne :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do obserwowania:
lunameansmoon.blogspot.com
kozaczki są śliczne:) będę zaglądać, bo Twój blog zapowiada się ciekawie pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń